niedziela, 6 lipca 2014

WYWIAD XXII: Radioaktiv

WYWIAD NR 22
Radioaktiv
to 15-latka, którą podczas wywiadu potraktowałam jako przedstawiciela subkultury Emo. Prowadzi stronę na której umieszcza swoje prace, opowiadania oraz wiersze. Razem z nią spróbuję dziś obalić kilka mitów dotyczących tej subkultury.








- Czym jest Radioaktiv ? Wchodzą na adres strony nie można nie zauważyć czaszek i przeważającego czarnego koloru. Dla kogo przeznaczona jest ta strona ?

* Pseudonim wielu może zwieść i skojarzyć się z jakąś organizacją zajmującą się energią atomową, tymczasem użyłam "Radioaktiv" jako swojego pseudonimu, ponieważ w pewien sposób mnie określa. Strona jest poświęcona moim pracom, dlatego trudno, by nie była odzwierciedleniem mnie samej. Od wielu lat utożsamiam się z subkulturą emo, więc strona pełna jest elementów, które są dla niej charakterystyczne.

Praca Radioaktiv
- Poruszasz różne tematy, w których jest również temat śmierci i samookaleczenia. Masz różnych czytelników i w różnym wieku. Nie uważasz, że jest to trochę demoralizujące ? Wiem, że są osoby, dla których jesteś autorytetem, które biorą z Ciebie przykład.

* W moich pracach często pojawia się motyw wojny, śmierci, odrzucenia, zwykłej ludzkiej głupoty. Jedynym celem wstawiania takich prac jest pokazanie innym, co nas właściwie otacza - powiedziałabym, że dla wielu młodszych czytelników jestem dość łagodnym, bo przez sztukę, wprowadzeniem do życia. Mogę mieć jedynie nadzieję, że nikt nie zrozumie opacznie tych bardziej symbolicznych rysunków i tekstów.

- Na swoim fanpage'u napisałaś : 
,, (...) Nie znam innej subkultury, która w ostatnich dziesięciu latach zyskałaby tak dużą popularność, przeszła przez wiele zmian, skandali, a mimo tego nadal istniała i, co więcej, utrzymywała swoją ideologię...''.  Opowiedz nam trochę o subkulturze Emo. Wiem, że większość osób w młodym wieku traktuje to jako różowo-czarne osoby, które się tną. Jest w Was choć szczypta radości? Jestem w pokoleniu, kiedy moda na Emo weszła porządnie do Polski, ale były to jedynie zalążki - ludzie tylko i wyłącznie się tak ubierali, prawdziwego ''Emosa'' trudno było znaleźć.

* Emo pochodzi od subkultury punk - i do dziś widać te wpływy w ideologii, która opiera się przede wszystkim na odrzuceniu konsumpcyjnego stylu życia i wszechobecnej nietolerancji, uznawanie ponadmaterialnych wartości, buntowniczość i ta słynna emocjonalność. Większości ludzi kojarzy się ona z cięciem z błahych powodów, podczas gdy od przeciętnego Kowalskiego różnimy się tylko tym, że przeżywamy wszystko jakieś 10 razy mocniej. Mam na myśli i radości i smutki. Potrafimy beztrosko się bawić i śmiać z byle czego, ale i przykre zdarzenia są często wielkim ciosem dla nas. Stereotypy wzięły się prawdopodobnie z wyolbrzymiania rzekomej depresyjności emosów i jeszcze z początków subkultury, kiedy niektórzy członkowie zespołów faktycznie ozdabiali swoje ciała różnymi bliznami i cięciami. Tak jak powiedziałam, nie jesteśmy i nie chcemy być wiecznymi smutasami - społeczeństwo samo daje nam powody do smutku. Błędne koło.

Praca Radioaktiv
- Chcesz powiedzieć, że człowiek rodzi się Emo?

* Tak jak z innymi subkulturami - człowiek po prostu w pewnym momencie zauważa, że "Hej, jestem taki jak oni". Nie wydaje mi się za to, żeby ktoś z dnia na dzień potrafił "stać się emo."

- Jak reaguje na Twój sposób ubierania i Twoje upodobania najbliższe otoczenie ? Masz problem , w kontaktu z ludźmi ? Jak zareagowali rodzice ?

* Rodzice, jak łatwo się domyślić, nie byli zachwyceni, a wielu ludzi na siłę stara się zrobić ze mnie szarego człowieka, który niczym się nie wyróżnia. Przez pewien czas, gdy zaczęła się moja nauka w gimnazjum, spora część mojej klasy trzymała się ode mnie z daleka - podobnie bywa na wyjazdach czy koloniach. Po pewnym czasie, gdy ktoś odważy się ze mną porozmawiać, przeżywa szok, że wcale nie gadam cały czas o śmierci. Nie mam problemu z nowymi znajomościami - gdy widzę kogoś stojącego samotnie, zwykle to ja pierwsza się uśmiecham i witam z tą osobą.

- Czy często spotykasz się ze słowami krytyki? Idziesz ulicą i słyszysz jakieś docinki na swój temat. Jak wtedy reagujesz ?

* Nauczyłam się ignorować docinki ze strony otoczenia, zwykle się z nich śmieję. Co innego z konstruktywną krytyką, zawsze może być dla mnie jakąś lekcją.

- Masz 15 lat, myślisz, że kiedyś przejdzie Ci zainteresowanie tą subkulturą ? Musisz zdawać sobie sprawę, że za parę lat trudno będzie Ci znaleźć pracę.

* Nie, nie mogę nawet znieść myśli, że kiedyś mogłabym wyglądać jak każdy. Obrzydzają mnie też sztywne normy "człowieka normalnego" - a jeśli się w nich nie mieścimy, jesteśmy uznawani za gorszego. Moją pracę chcę związać ściśle z muzyką, możliwe, że wydam też książkę czy tomik poezji albo będę sprzedawać obrazy.

- Radioaktiv ma prawie rok. Jak to się stało, że w ciągu tak krótkiego ( jak na blogosferę) czasu, udało Ci się pozyskać , aż tylu czytelników i fanów?

* Może to dlatego, że strona nie jest monotematyczna i zajmuję się wieloma rzeczami. Coś dla siebie znajdzie fan opowiadań i zbłąkany internauta, który zwyczajnie chciał poczytać notki o życiu.

- Nie brakuje Ci kontaktu z ludźmi ? Tego realnego ? Czy masz może swoją 'paczkę' znajomych ?

* Największym zaufaniem darzę mojego chłopaka, poza nim mam jeszcze kilkoro osób, które znają mnie bliżej. Czuję się dobrze w takim gronie.

- Chciałabym teraz, abyś obaliła kilka stereotypów o Emo. :) Mam nadzieję, że dzięki temu ludzie będą Was zupełnie inaczej postrzegać. Będę podawać Ci stereotyp, a Ty podawaj kontrargument popierając go jakimś przykładem, dobrze?

* Jasne

- Weszłam na pierwsze lepsze forum, na którym pisze o Waszych grzywkach, które zasłaniają 3/4 twarzy. Przed czym się ukrywacie ?

* Nie każdy Emo ma grzywkę, choć jest to pewien znak rozpoznawczy. Grzywka po prostu nam się podoba, ale niektórzy tłumaczą sobie ją jako "zasłonę", gdy nie chcemy widzieć świata wokół nas.

- Większość ludzi Emo, to homoseksualiści. 

* Nie ma żadnej reguły dotyczącej seksualności, bo to indywidualna sprawa każdego z nas. Dla niekórych niestety każdy chłopak w obcisłych spodniach to gej, a dziewczyna w krótkich włosach na pewno jest lesbijką.

- „Każde Emo wygląda przerażająco strasznie, ubierają się na czarno…” ( i tu wytłumacz skąd fascynacja czaszkami, gdyż dla większości ludzi to Wasz znak rozpoznawczy)

* Wielu z nas łączy styl emo ze stylem scene - kolorowym, rzucającym się w oczy. Natomiast noszenie na ubraniach czaszek, gwiazdek itp. to nic więcej jak nasze upodobania, nam się zwyczajnie to podoba. Żyletki na ubraniach często nosimy ironicznie.

- Emo to osoby niewierzące.

* Nie ma reguły - podobnie jak wcześniej, to sprawa indywidualna, nie mieszamy spraw religijnych z subkulturą. Od siebie dodam tylko, że sama jestem wierząca.

- Ubieranie czaszek, czy odwróconych krzyży, to raczej nie jest wyrażanie wiary, a wręcz przeciwnie, przeciwstawianie się jej.

* Tak samo jak wyzywanie Emo od najgorszych, co najczęściej słyszymy od ludzi "głęboko wierzących" ; )

- Z tym się zgodzę. Mam nadzieję, że dzięki tej rozmowie , ludzie zupełnie inaczej będą patrzeć na Wasz świat. Dziękuję, że zgodziłaś się ze mną porozmawiać i jako przedstawiciel subkultury opowiedzieć troszkę o niej.

* To ja dziękuję za wywiad. Pozdrawiam! :)




Oczywiście, jak zawsze pod koniec wywiadu linki, gdzie można znaleźć Radioaktiv.


Znasz kogoś kto warty jest naszej uwagi ? Kto osiągnął coś dzięki Internetu?
Jest oryginalny , niezwykły ? Pisz ! Czekam na propozycję !

10 komentarzy:

  1. Radioaktiv ;3 Moim zdaniem mogło pojawić się trochę pytań o same jej prace ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram, tego zdecydowanie brakowało! :C

      Usuń
    2. Pierwszy raz zdarzyło mi się, że osoby, które zaproponowały kogoś do wywiadu nie podały kilku pytań , które chciałoby zobaczyć :) Przepraszam jeśli kogoś zawiodłam :)

      Usuń
  2. ^
    Wcale nie anonimowy, bo to chłopak tej radioaktyvnej dziewczyny xd
    Co tu dużo mówić, świetny wywiad ze świetną osobą ;3
    Fani chco więcej. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, dziękuję :)

      Usuń
  3. A już myśleliśmy, że jako pierwsi przeprowadzimy z nią wywiad ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, wyprzedziłam :) Ale trzymam kciuki za Was ! :)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety jestem osobą która się czepia, więc jeszcze raz skomentuję słowa Radioaktiv. Brak przynależenia do jakiejkolwiek subkultury nie oznacza że wygląda się jak każdy. Za to szufladkowanie się w jakiejkowliek subkulturze oznacza że przecież TRZEBA byc podobnym. Czy to nie jest 'upodabnianie się do reszty'? Nie można mówic że się z czegoś nie wyrośnie bo nikt nie wie jak będzie. Też mówiłam że na zawszę będę *tu wstaw nazwę subkultury*. Aktualnie twierdzę że to, brzydko mówiąc, było sranie w banie. I uwaga, też mówiłam że ludzie nie wiedzą co mówią, ja jestem inna, nie zmienię subkultury. Ot, zwykłe szufladkowanie się.
    Nie bądź emo. Bądź sobą. Rób co chcesz, wal system, wal subkultury, szufladkowanie się... ależ się rozpisałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby masz trochę racji, ale zauważ - na upartego praktycznie wszystko można określić jako "szufladkowanie się" ;)
      Emo interesuję się od około 5-6 lat, czyli od czasu, gdy właściwie kształtował się mój charakter, zaczęłam dorastać i wybierać swój styl. To całe wyróżnianie się jest już częścią mojej codzienności, podejrzewam, że nie potrafiłabym się ubrać "normalnie". Subkultura daje mi też uczucie przynależności, nie będę komentować, dlaczego mi jest ono potrzebne. Poza tym emo jest jedyną subkulturą, z jaką się związałam.
      Wiadomo, że przynależenie do niej to jakieś podobieństwo, ale, mówiąc prosto, bez jaj - nikt chyba nie robi kalki z innego emosa. No i jest to odstawanie od reszty (każdy, kto się wyróżniał, wie o jaką "resztę" chodzi :p)
      A jeśli chodzi o sam styl, też nie noszę tego, co modele na zdjęciach, a przynależność do subkultury nie przeszkadza mi paradować w cybergotyckich goglach :P

      Usuń